Katował psa na oczach sąsiadów

Nawet rok pozbawienia wolności grozi Janowi K. z Trzcianki. 57-latek skatował psa, bo ten gonił mu kury. Policjanci zatrzymali sadystę na gorącym uczynku i postawili zarzuty. Pies dochodzi do siebie w lecznicy. Na razie nie wiadomo, kto jest jego właścicielem. Najważniejsze jest to, że jego stan poprawia się z dnia na dzień.

- Agresja ma wspólne podłoże, niezależnie od tego, kogo dotyczy. Ktoś, kto znęca się nad zwierzęciem, w innych sytuacjach może takie zachowania przenieść na ludzi - mówi dr Kulik, obrońca zwierząt. I mimo, iż codziennie słyszymy w mediach o aktach agresji wobec psów czy zwierząt gospodarskich wiele osób nadal nie potrafi zrozumieć, że zwierzę też czuje.

Do ludzi, którym ewidentnie brakuje empatii zaliczyć można także Jana K. Ten 57-letni mężczyzna uprawiający ogródek i hodujący kury przy ul. Sikorskiego w Trzciance bardzo nerwowo zareagował, gdy pies zaczął gonić jego zwierzęta. – W pewnym momencie zobaczyliśmy jak pies rzucany jest o ziemię. Mężczyzna po wyrzuceniu go z kurnika kopał go po całym ciele, bił ostrym narzędziem. Jak pies przestał się ruszać, to sprawca przygniótł go jeszcze nogą – mówią naoczni świadkowie zdarzenia. Oni także wezwali policję. – Jak można tak skatować bezbronnego psa. Nam ciężko uwierzyć do czego człowiek może się posunąć – dodają młodzi ludzie, którzy obserwowali zdarzenie.

Pies leżał nieruchomo. Z nosa i łapy sączyła się krew. Wezwano lekarza weterynarii i Pogotowie dla Zwierząt. Poszkodowany zwierzak umieszczony został w psim szpitalu. Podano mu leki przeciwbólowe i antybiotyki. - Pies nie reagował na zewnętrzne bodźce. Miał drgawki. Lekarze z firmy Vet-Agro Serwis wykonali jemu badania RTG. Okazało się, iż nie miał złamań – mówi Krystyna Kukawska z Pogotowia dla Zwierząt

Kiedy psem zajmowali się lekarze, podejrzanego przesłuchiwali policjanci z referatu kryminalnego z Trzcianki. Mężczyzna do winy się nie przyznał. Opuścił Komisariat po ponad godzinie od zdarzenia. – To nie mój pies i ja go tylko wyniosłem z kurnika. Nie uderzyłem go, nie mówiąc już o ty, iż biłem go grabiami – tłumaczył mężczyzna dziennikarzowi Tygodnika Noteckiego. - Sprawca powinien ponieść surową karę. Najlepiej wymierzyć mu ją w taki sam sposób, jak on psu -  mówi Krystyna Kukawska, wiceprezes Pogotowia dla Zwierząt.

Za zadawanie bólu lub cierpień Janowi K. grozi wysoka grzywna lub też pozbawienie wolności do roku. - Pogotowie dla Zwierząt w sądzie domagać się bardzo wysokiej grzywny, nawiązki na cele związane z ratowaniem zwierząt oraz wielu godzin prac społecznie użytecznych. Może to nauczy sprawcę jak postępować ze zwierzętami w takich sytuacjach i więcej tego nie zrobi – mówi Krystyna Kukawska.

W opinii członków Pogotowia dla Zwierząt surowe kary więzienia dla osób, które znęcają się nad psami przynoszą więcej szkody niż pożytku. Kara powinna wywoływać zmiany w psychice sprawcy. Lepszym pomysłem niż wsadzanie do więzienia byłaby praca na rzecz schronisk dla zwierząt, gdzie sprawca zmieniałby swoją postawę i mógłby zadośćuczynić wyrządzonej szkodzie.

W przypadku skazania Jan K. może stracić także pracę. Wykonuje bowiem zawód, który wymaga od niego nieposzlakowanej opinii.

To drugi w ostatnim czasie przypadek znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Przed sądem odpowie także wkrótce Władysława W. z Krucza, któremu prokuratura zarzuca także uderzanie psem o beton. W odróżnieniu do suczki z Trzcianki, tej kilkuletniej suczki nie udało się uratować, mimo przewiezienia do lecznicy.

Komentarze
Dodaj nowy
Jolanta  - KARA dla drania   |2011-08-20 20:54:07
Pani Krystyno zgadzam sie z Panią.
Jan K. powinien poniesc surowa kare.NAJLEPIEJ ZROBIC MU TO CO ON ZROBIL PSU. Wielka szkoda ,ze tego nie mozna zrobic temu sadyscie.
Dobrze,ze psinka ma sie lepiej.
Anonimowy   |2011-08-21 01:25:14
Moim zdaniem tacy ludzie powinni dostwać dożywocie, a nie rok więzienia.
oburzona   |2011-09-06 11:56:46
O ile jeszcze ten rok dostanie,anie tylko zawiasy....
marzenka   |2011-08-21 21:18:01
do roku ?! matko święta... co najmniej 7 lat bym dała. :/ a najlepiej zrobiła bym mu to samo.
Chuj pierdolony ! grubas ;/ zajebać go to mało.
Biedna psina. Co ona musiała przeżyć.
kotek   |2011-09-05 01:25:20
nie 7, lecz 77
Anonimowy   |2011-09-02 21:49:26
Sady powinny przede wszystkim zasadzac kary finansowe na rzecz schronisk dla zwierzat oraz prace w schroniskach pod nadzorem .Kara finansowa dalaby wieksze korzysci niz wiezienie,chyba ze wiezienie z przymusowa praca na rzecz zwierzat.Inaczej my podatnicy musimy utrzymywac wiezniow,bo z naszych podatkow jest oplacany.Gdyby stosowano duze kary pieniezne to skorzystalyby schroniska.Tak jest w USA.
Grace  - Niemi świadkowie psiego okrucienstwa!!!   |2011-09-06 09:45:27
Dlaczego ludzie przyglądali się bestialstwu katowania psa i nikt nie próbował powstrzymać bandyty,dopiero interweniowali po skatowaniu tego biednego,bezbronnego psiaka???Czemu nikt nie stanął w obronie tego,który sam nie był w stanie się obronić????Bandzior ma nieposzlakowaną opinię,jakim cudem???Zasądzić wysoką nawiązkę finansową na rzecz poszkodowanych zwierząt i co najmniej rok ograniczenia wolności-prace społeczne na rzecz opieki nad zwierzętami!!! Cieszę się,że psiak ma się lepiej.
beata  - Powinny być wyższe kary   |2011-10-16 19:01:00
Tak, kara wiezienia wyższa dla bydlaków, co kieruje takimi ludźmi, przecież to coś z psychika jest nie tak.
Anonimowy   |2011-10-22 20:19:23
Co teraz dzieje się z tym biednym psem?
Beata Maciejewska  - pies nie przeżył pobytu w schronisku   |2011-11-28 15:48:53
Zapomniano tutaj dodać, że piesek ten jednak nie przeżył, ponoć przyczyną była epidemia panująca w schronisku, do którego trafił.
Jan K. otrzymał symboliczny wyrok - 4 mce pozbawienia wolności, w zawieszeniu na dwa lata, 600 zł nawiązki oraz ogłoszenie wyroku w prasie.
Totalnie nie zgadzam się ze zdaniem zamieszczonym w powyższym artykule. Jako członek Pogotowia dla Zwierząt, uważam, że osobnicy tego rodzaju powinni być izolowani od zwierząt, a nie wykonywać na ich rzecz przymusową pracę. Zwierzę wyczuwa emocje, z pewnością świetnie czułoby się w towarzystwie gościa, od którego czuć skrywaną niechęć, frustrację i agresję. Proponuję jednak karę - oko za oko.
frogg63  - łzy same cisną się do oczu i pięści zaciskają...   |2011-12-01 14:21:49
Takich oprawców powinno się publicznie pokazywać i zrobić jawną listę z danymi personalnymi, niech wszyscy wiedzą co to za bestie!!
Zamiast do więzienia zasądzić sprzątanie schroniska, czyszczenie klatek itp.i oczywiście obciążyć kosztami leczenia skatowanego psiaka.
WYROK   |2011-12-11 03:39:42
Katował psa!? Czyli chciał go zabić.? Miał taki zamiar!!
______ PODSUMOWUJĄC
Jeżeli ktoś z zimną krwią potrafi zabić zwierzę, które nic mu nie zrobiło. To potrafi zabić też człowieka.
.. Porażka tacy ludzie powinni gnić w pace.!
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."