Głodził psy latami

Suczka rasy mieszanej trzymana była na bardzo krótkiej uwięzi, w zaniedbanym kojcu.Suczka rasy mieszanej trzymana była na bardzo krótkiej uwięzi, w zaniedbanym kojcu.

Grzegorz W. z Ponikiewa w gm. Tuczno (zachodniopomorskie) stanie wkrótce przed sądem za zagłodzenie kilku psów. Pogotowie dla Zwierząt odbierał mu zwierzęta już trzy razy. Po raz pierwszy w 2008 roku, po raz ostatni kilka dni temu.

„Pogotowie dla Zwierząt” otrzymało anonimową informację o zaniedbanym psie na jednej z posesji na terenie gminy Tuczno. Patrol interwencyjny organizacji udał się tam niezwłocznie po otrzymaniu zawiadomienia. Kontrola posiadłości Grzegorza W. (znanego już Pogotowiu ze względu na wcześniejsze interwencje) ujawniła, że na posesji przebywa zagłodzona suczka rasy mieszanej. Zamknięta w kojcu, utrzymywana w rażących warunkach bytowania. Buda psa nie była odizolowana od podłoża oraz ocieplona, nie było w niej odpowiedniego podłoża.


W czasie oględzin zwierzęcia dokonanych przy właścicielu okazało się, że zwierzę jest skrajnie wychudzone, ma wystające żebra i guzy biodrowe, wyraźnie zaznaczony kręgosłup oraz otarcia skóry na kości miednicy. Pies nie posiadał praktycznie tkanki tłuszczowej, a tkanka mięśniowa była w zaniku. Organizm psa był bardzo wyniszczony. Zwierzę miało przerośnięte pazury, było silnie zapchlone oraz zarobaczone. Między kośćmi miednicy znajdowała się spora blizna, prawdopodobnie powstała w wyniku urazu mechanicznego. - Cierpienie jest pojęciem nadrzędnym i obok bólu obejmuje także głód, pragnienie, lęk, oddziaływanie wysokiej bądź niskiej temperatury, utrzymywanie w niewłaściwych warunkach bytowania. Tym bardziej, iż definicja znęcania się nad zwierzętami nie ogranicza cierpienia do cierpienia fizycznego; także w odniesieniu do zwierzęcia uprawnione jest operowanie pojęciem cierpienia psychicznego - wyjaśnia Marta Tamm, inspektor z Pogotowia dla Zwierząt. Podczas interwencji okazało się również, że suczka urodziła jakiś czas temu szczeniaki. Według właściciela suka miała w miocie cztery szczenięta. - Właściciel najpierw twierdził, że szczenięta zdechły. Później informował nas, że wszystkie zostały wydane kilka dni wcześniej, ale nie potrafił powiedzieć do kogo dokładnie trafiły. Podejrzewamy, że psy zostały zabite, ponieważ w takim wieku, gdy matka jeszcze je karmi, zwierząt się nie wydaje – mówi Grzegorz Bielawski z „Pogotowia dla Zwierząt”.

Suczkę odebrano w stanie skrajnego wygłodzenia organizmu.Suczkę odebrano w stanie skrajnego wygłodzenia organizmu.

Sutki suki były wyciągnięte i zasuszone.Sutki suki były wyciągnięte i zasuszone.

Na skórze suczki widoczne były otarcia, m.in. w okolicach kości miednicy. Na skórze suczki widoczne były otarcia, m.in. w okolicach kości miednicy.

U Grzegorza W. inspektorzy „Pogotowia dla Zwierząt” interweniowali już pod koniec października 2008 r. Wówczas odebrano mu psa, u którego stwierdzono zagłodzenie. Pies bardzo bał się gwałtownych ruchów, uciekał panicznie przed wyciągniętą nagle do niego ręką. Drugą interwencję przeprowadzono w grudniu tego samego roku. „Pogotowie dla Zwierząt” otrzymało wtedy informację, iż Grzegorz W. ponownie głodzi kolejnego psa. Okazało się wówczas, że na terenie posesji przebywa suczka w wieku ok. pięciu miesięcy, uwiązana na skręconym, ciężkim i 40-centymentrowym łańcuchu. Zwierzę mimo silnego mrozu nie posiadało odpowiedniego schronienia, leżało na ziemi. Pies był bardzo wystraszony, na jakikolwiek ruch ze strony człowieka kulił się. Nie miał również dostępu do wody, był silnie wychudzony, wyczuwalne były niemal wszystkie kości, zwłaszcza, żebra, kręgosłup i kości miednicy. Zwierzę było zapchlone, a ciasno zapięta obroża powodowała otarcia na szyi psa. – Właściciel w dniu interwencji był agresywny i wulgarny, prawdopodobnie znajdował się pod wpływem alkoholu, co utrudniało nam przeprowadzenie interwencji. Uwalniając psa z uwięzi szarpał go i krzyczał - tłumaczy Marta Tamm z „Pogotowia dla Zwierząt”. Teraz Grzegorzem W. zajmie się policja w Tucznie. Mieszkaniec Ponikiewa tymczasem zapowiedział, że jak „Pogotowie dla Zwierząt” nie odda ostatniej wychudzonej suki, to… kupi sobie nowego psa.

Mimo strasznych przeżyć, jakie zafundował jej poprzedni właściciel, suczka trafiła do nowego domu.Mimo strasznych przeżyć, jakie zafundował jej poprzedni właściciel, suczka trafiła do nowego domu.

Komentarze
Dodaj nowy
oburzona  - Skandal!!!!!!!!   |2011-09-06 11:50:32
No i co?Oczywiście nic mu nie zrobią znając nasze prawo.Jak taki sadysta głodzi psa przez lata to nic,ale jak babcia ukradnie masło z supermarketu to wielce ją po sądach włóczą i kary nasyłają.Godne pożałowania!
catgirl   |2011-09-13 12:20:54
To, że tyle czasu trzeba było czekać aż sprawa w ogóle trafi do sądu to jest granda! I co w tym sądzie, sędzia popatrzy, pomyśli i da mu wyrok w zawieszeniu! Taki człowiek powinien bulić grube sumy na rzecz organizacji prozwierzęcych, mieć dożywotni zakaz posiadania jakiegokolwiek zwierzęcia i jeszcze być regularnie ciorany i poniżany przez współwięźniów chociaż przez rok czasu, żeby nauczył się moresu.
zabicbydlakow  - olewactwo?   |2011-10-16 00:13:56
czemu przez kolejne lata nikt nie prowadzil tam kontroli?nie wiadomo ile w ciagu tych lat ten bydlak zwierzat zabil...
stasia  - Skandal!   |2011-10-20 10:52:26
Skandal!!! Patrząc na tego psa, serce się kraje. Dla łobuza/opiekuna(?) najwyższa kara za znęcanie się nad zwierzętami i dożywotni zakaz trzymania jakiegokolwiek zwierzęcia!
Anonimowy   |2011-12-03 01:16:39
takiego gnoja to tylko zamknac w piwnicy i niech powoli zdycha z glodu i pragnienia!
niunia0209  - Hamstwo !!!   |2011-12-30 22:50:07
jak mozna tak traktować te biedne stworzenia ?? takich tez powinno sie głodzic ciekawe czy byłoby super cacy ... takie bezbronne... tylko frajerzy robią krzywde tym zwierzakom... psiaczki czasami ratują życie,zawsze pomogą a od czlowieka dostaja podziekowanie w formie glodzenia czy katowania... dla takich ludzi na nowy rok życze, aby doswiadczyli głodu i katowania...tylko szkoda psiaków...
monia866  - oprócz kary pienieżnej   |2012-01-19 01:35:10
powinien mieć też dożywotni zakaz posiadania zwierząt,inaczej ciągle bedą tam interwencje,bo znowu kupi lub skądś weźmie kolejnego psa do głodzenia;(
Kamcia  - To nie człowiek   |2012-02-17 19:05:45
To nie człowiek tylko BESTIA. Dlaczego nasze polskie prawo jest takie nieudolne wobec takich (nie)ludzi.Na zachodzie za takie potraktowanie zwierzęcia ten człowiek na 100% dostałby karę więzienia, a u nas skończy się na 300zł kary.Takie osoby powinno traktować się w taki sam sposób w jaki oni potraktowali bezbronnego psiaka czy innego bezbronnego zwierzaka. Taki wymiar sprawiedliwości to wstyd dla nas Polaków. Uważamy się za państwo rozwinięte, a nie potrafimy uszanować życia biednego zwierzaka.
WSYD, WSTYD I JESZCZE RAZ WIELKI WSTYD!
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."