Łagodniejsza kara dla oprawcy koni

Krzysztofa K. nie było na ogłoszeniu wyroku. Krzysztofa K. nie było na ogłoszeniu wyroku.

Krzysztof K. przedsiębiorca z Łodzi, były radny wojewódzki i opiekun stada 54 koni krwi arabskiej uniknie bezwzględnej kary pozbawienia wolności. Dziś Sąd Okręgowy w Łodzi złagodził wyrok Sądu Rejonowego w Łęczycy, który skazał go na karę 10 miesięcy więzienia.


Zwierzętom wrastały w pyski kantary. Wszystkie zwierzęta zabrało z posesji Pogotowie dla Zwierząt i dziś mają tymczasowe domy. Prokuratura oskarżyła o to znęcanie się Krzysztofa K, byłego radnego wojewódzkiego SLD i dziennikarza lokalnego radia w Łodzi.


W mowach końcowych prokurator zażądał dla biznesmena kary dwóch lat bezwzględnego więzienia za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem, zapłaty 50 tys. zł grzywny i przepadku wszystkich koni. Oskarżyciel posiłkowy - Pogotowie dla Zwierząt – dodatkowo domagało się nawiązki 2,5 złotych na cel związany z ochroną zwierząt i zakazu 10 lat prowadzenia hodowli jakichkolwiek zwierząt przez oskarżonego.

Część koni miała powrastane w skórę głowy kantary, sprawiające im niewyobrażalne cierpienia. Zwierzęta chciały jeść, sięgały po pożywienie, ale każdy ruch głową powodował u nich potworny ból.Część koni miała powrastane w skórę głowy kantary, sprawiające im niewyobrażalne cierpienia. Zwierzęta chciały jeść, sięgały po pożywienie, ale każdy ruch głową powodował u nich potworny ból.

Część koni miała powrastane w skórę głowy kantary, sprawiające im niewyobrażalne cierpienia. Zwierzęta chciały jeść, sięgały po pożywienie, ale każdy ruch głową powodował u nich potworny ból.


Zarzuty z aktu oskarżenia dotyczyły lat 2000-2006 oraz okresu od czerwca do sierpnia 2009 roku. Wtedy to Pogotowie dla Zwierząt uratowało od choroby i śmierci ponad 50 koni. Według przedstawicieli pogotowia zwierzęta były tam trzymane w skandalicznych warunkach; od wielu miesięcy żyły w odchodach, bez ściółki i czystej wody do picia. Konie były zarobaczone, miały wszy i grzybicę.


Z opinii powołanej przez prokuraturę biegłej z zakresu weterynarii wynika, że konie były przetrzymywane w warunkach "rażącego niechlujstwa i zaniedbań". Część zwierząt miała obrażenia ciała; obrażenia u źrebiąt spowodowane były kantarami, które nie były dostosowane do wielkości głów koni. Doprowadziło to - w ocenie biegłej - do uszkodzenia ciała koni, bólu i cierpienia. Zwierzęta nie mogły swobodnie otwierać pysków i przyjmować pokarmu. Zostały narażone na urazy psychiczne z powodu bólu i głodu.

Sąd Okręgowy zawiesił na 5 lat wykonanie kary 10 miesięcy więzienia dla Krzysztofa K., przedsiębiorcy oskarżonego o znęcanie się na stadem koni arabskich. To efekt apelacji, jaką złożyli oskarżony i jego obrońca.Sąd Okręgowy zawiesił na 5 lat wykonanie kary 10 miesięcy więzienia dla Krzysztofa K., przedsiębiorcy oskarżonego o znęcanie się na stadem koni arabskich. To efekt apelacji, jaką złożyli oskarżony i jego obrońca.

Sąd Okręgowy zawiesił na 5 lat wykonanie kary 10 miesięcy więzienia dla Krzysztofa K., przedsiębiorcy oskarżonego o znęcanie się na stadem koni arabskich. To efekt apelacji, jaką złożyli oskarżony i jego obrońca.

Oskarżony mówił, że nie zajmował się jednak końmi, gdyż to nie należało do jego obowiązków, a konie, które widział, "były w dobrej i bardzo dobrej kondycji". Mówił także, że nigdy bezpośrednio nie rozmawiał z ludźmi zajmującymi się stadniną i pracującymi przy koniach i nie wyobraża sobie, żeby "ktoś śmierdzący gnojem" podszedł do niego, gdy był "w białym garniturze i czystym mercedesie". Wnioskował też o zwolnienie z kosztów procesu i przyznanie obrońcy z urzędu, gdyż nie uzyskuje żadnych dochodów, nie ma żadnego majątku i jest na utrzymaniu rodziny. Sąd odrzucił ten wniosek, bo prokuratura ustaliła, że ma on udziały przekraczające 400 tys. zł w licznych spółkach prawa handlowego. Oskarżony składał też wnioski o wyłączenie ze sprawy prowadzącego ją sędziego, a później wszystkich sędziów łęczyckiego sądu. Sąd jednak odrzucił te wnioski. Prokuratura nie ustaliła kto na 100 proc. jest właścicielem koni. On sam się do nich nie przyznawał a spółka która rzekomo była ich posiadaczem nie potrafiła tego udowodnić, bo nie miała żadnych dokumentów. Dlatego prokuratura uznała iż Krzysztof K. jest ich samoistnym posiadaczem.


Jeszcze w kwietniu br. Sąd Rejonowy w Łęczycy zdecydował, że oskarżony oprócz 10 miesięcznej kary pozbawienia wolności (bez warunkowego zawieszenia) – Oskarżony był już pięciokrotnie karany za inne przestępstwa stąd nie ma mowy o wymierzeniu mu kary pozbawienia wolności w zawieszeniu – uzasadniał sąd. Krzysztof K. ma zapłacić 40 tys. zł grzywny na rzecz Skarbu Państwa i 2,5 tys. zł nawiązki na rzecz Pogotowia dla Zwierząt. Sąd zakazał również biznesmenowi działalności związanej z hodowlą zwierząt na 5 lat i częściowo obciążył go kosztami procesu. Konie przekazane zostały Pogotowiu dla Zwierząt. Oskarżonego, który od początku nie przyznawał się do winy, nie było na ogłoszeniu wyroku. Złożył od niego apelację. Zdaniem obrony i samego oskarżonego w sprawie nie wystąpiły dowody na to, iż znęcanie się nad zwierzętami miało charakter umyślny. Jego adwokat prosił o złagodzenie wyroku: zawieszenie kary więzienia i obniżenie grzywny.

Sędzia Maria Antecka uzasadniała, iż wyrok jest za surowy dla sprawcy. Sędzia Maria Antecka uzasadniała, iż wyrok jest za surowy dla sprawcy.

Sędzia Maria Antecka uzasadniała, iż wyrok jest za surowy dla sprawcy.


Dziś w Sądzie Okręgowym w Łodzi ogłoszono postanowienie w tej sprawie. – Nie zachodzi konieczność wymierzenia kary pozbawienia wolności w zawieszeniu z kilku podwodów. Przede wszystkim oskarżony prowadzi ustabilizowany tryb życia, nigdy nie przebywał w jednostce zamkniętej a jego poprzednia karalność dotyczyła spraw podatkowych – argumentowała sędzia Maria Antecka. Zdaniem składu orzekającego kara pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat, na taki sam czas kara zakazu prowadzenia hodowli zwierząt gospodarczych, 40 tys. zł. grzywny, 2,5 tysiąca złotych nawiązki – to wystarczająca dolegliwość dla sprawcy. Decyzją sądu konie z Prądzewa pozostaną pod opieką Pogotowia dla Zwierząt do czasu wyjaśnienia, kto jest ich właścicielem. A to nie udało się do tej pory ani prokuraturze, ani sądowi. - Nie odnaleziono umów kupna-sprzedaży koni, nie były rejestrowane i nie mają paszportów - mówiła sędzia Antecka. Konie są teraz w tzw. domach tymczasowych. Do tej pory nie zgłosił się nikt, kto udowodniłby, że jest ich właścicielem.

Oskarżyciel posiłkowy Grzegorz Bielawski z Pogotowia dla Zwierząt oraz Prokurator Prokuratury Okręgowej w Łodzi domagali się kary bezwzględnej pozbawienia wolności. Oskarżyciel posiłkowy Grzegorz Bielawski z Pogotowia dla Zwierząt oraz Prokurator Prokuratury Okręgowej w Łodzi domagali się kary bezwzględnej pozbawienia wolności.

Oskarżyciel posiłkowy Grzegorz Bielawski z Pogotowia dla Zwierząt oraz Prokurator Prokuratury Okręgowej
w Łodzi domagali się kary bezwzględnej pozbawienia wolności.


PAP, POW, GW

Komentarze
Dodaj nowy
oburzony  - sędzia Maria Antecka -WSTYD!!!!!!!!   |2011-10-13 13:42:07
Jestem dumny z Sądu w Łęczycy. Tak jak duża jest ta duma tak i wielki zawód z powodu decyzji sądu w Łodzi. Pani Sędzina broni przestępcę i sadystę, brawo!!
Może gdyby pokazać Pani nie zdjęcia tych koni, a żywe rany zmieniłaby zdanie o "dotkliwości kary"
polskie sądy to DNO   |2011-10-17 20:35:28
jestem wręcz załamany tym wyrokiem, trzeba mieć klapki na oczach żeby nie widzieć że te zwierzaki cierpiały !!!! Piszcie odwołania - tego zwierzęcego oprawcę trzeba zamknąć !!!
Aleks  - sędzina nie zdała egzaminu   |2011-10-26 22:43:13
teraz taka sędzina jak Pani Antecka daje znak, ze całą praca wolontariuszy, policji i sądów niższej instancji jest niepotrzebna. Najlepiej siedzieć i popierać tego typu zezwierzęcenie człowieka. Za duży wyrok dla takiego zwyrodnialca ?? co to w ogóle za argumentacja. Sędzia Antecka ma dużego minusa !!!
Anonimowy  - "sprawiedliwy" sędzia   |2011-11-23 20:42:02
Jakaż łagodna Pani Sędzina,może łagodność ta podyktowana była jakimiś korzyściami. Ciekawe jaka byłaby jej decyzja gdyby ten zwyrodnialec znęcał się na kimiś z jej rodziny? brawo "sprawiedliwy" sędzio.
Obrońca   |2011-11-23 22:23:14
Matko czy ludzie nie maja sumienia są bezlitosni ... Jak można tak traktować Zwierzeta , moze teraz zrobimy na odwrt ukazemy gotak samo jak Konia :( Noo Szok
Anonimowy   |2011-11-27 13:57:29
Bo kretyn jest wysoko postawiony- to jest nasze poj... państwo
Beta  - znam te konie   |2011-12-07 12:05:57
Witam 3 z tych nieszczęśników widzę codziennie matka bez jednego oka była tak chuda że żebra i miednica sterczały jej, córka tez chudzieńka ,jest jeszcze ogierek , ale ten na szczęście nie zdążył się zrazić do ludzi .Teraz konie mają się dobrze - najedzone, wybiegane jednak uraz psychiczny i niechęć do ludzi pozostał przynajmniej u najstarszej klaczy tej ślepej.Wymiar sprawiedliwości nie ma dobrych priorytetów co do kar dla takich ludzi- jak to coś bo ciężko mi nazwać go człowiekiem.Może gdyby p.sędzia na własne oczy zobaczyła jak stworzenia cierpią to wyrok by był inny.A co do grzywny to czy p. sędzia wzięła pod uwagę koszty utrzymania zwierząt w tzw.domach tymczasowych, a pan się cieszy zapłaci karę i dalej będzie kombinował ,a może dodatkowa kara w postaci pracy fizycznej na rzecz organizacji pro zwierzęcej.A niech ufajta ten swój biały garniturek,niech przerzuci trochę gnoju . Choć odrobinę satysfakcji jeżeli kary mamy tak łagodne dla zwyrodnialców.
x   |2011-12-27 22:35:54
ciekawi mnie tylko co stanie się później z konmi. Opiekunowie, którzy wzięli je do domów tymczasowych też mają ograniczone środki, a pogłoski krążą.... że konie mogą zostać im odebrane itp, szkoda gadać, więc co z nimi? co z włożoną w konie pracą i opieką?
viera  - kara   |2012-01-07 08:25:34
Jeżeli kodeks przewiduje za czyn przestępstwa ze szczególnym okrucieństwem np. najwyższą kare 2-lat to taka kara powinna być zasądzona,
Zastanówcie się sędziowie, bo to wy wymierzacie sprawiedliwość.
A temida w waszym wydaniu jest naprawdę ślepa.

Wymierzając niższe za takie czyny kary jak stanowi prawo dajecie przyzwolenie dla innych do przestępstw czy to dotyczy psa czy człowieka.
Prawo stanowi być może niejednokrotnie za niskie kary. Ale wy sędziowie nie zasądzacie nawet tego.
Proponuję zmianę zawodu.
anonim   |2012-02-01 21:11:59
Wstyd to mało powiedziane! Dlaczego sądy boją się wymierzać surowe kary takim zwyrodnialcom? Tu aż się prosi o wyrok więzienia, a do tego trochę ciężkich robót fizycznych ze szczególnym uwzględnieniem takich związanych z przerzucaniem gnoju. A swoją drogą - może należałoby też odwrócić pewne liczby, czyli 2,5 tyś. dla Skarbu Państwa, a 40 tyś. dla organizacji pomagającej zwierzętom. W końcu to nie skarb państwa będzie teraz utrzymywał i leczył te biedne zwierzaki...
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."