Wyrok za zagłodzenie psa

Pies o imieniu „Filip” był w stanie skrajnego zagłodzenia. Pies o imieniu „Filip” był w stanie skrajnego zagłodzenia.

Wyrok za zagłodzenie psa Małżeństwo ze Skica w gm. Złotów skazane zostało za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Ich psy były zagłodzone i trzymane w nieodpowiednich warunkach. Oskarżeni muszą zapłacić teraz 1000 złotych grzywny i 1000 zł. nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt. Sąd także orzekł przepadek psa należącego do oskarżonych. Wyrok właśnie stał się uprawomocnił

Do zdarzenia doszło jeszcze w sierpniu 2010 r. Inspektorzy Pogotowia dla Zwierząt z Trzcianki otrzymali informację, iż jeden z psów na terenie posesji w Skicu gm. Złotów znajduje się w stanie silnego wychudzenia, nie ma dostępu do wody ani właściwego schronienia. Ponadto psy, które są na posesji nie były szczepione przeciwko wściekliźnie. Jeden z cielaków miał stać uwiązany w oborze, mimo zakazu wynikającego z Ustawy o Ochronie Zwierząt.

Po dokonaniu kontroli faktycznie okazało się, iż psy nie są szczepione. Stan jednego z nich był bardzo zły. Pies był silnie wychudzony, miał wystające guzy biodrowe, kości miednicy. Utrzymywany był na łańcuchu, bez budy, przywiązany do ściany z desek. Nie miał żadnego schronienia przed zimnem, wiatrem i deszczem. Nie miał dostępu do wody. Pozostałe psy były w dobrej kondycji ale również nie miały dostępu do wody. - Właściciele otrzymali zalecenia poprawy warunków bytowych psów i cielaka. Psy należało zaszczepić, odrobaczyć, zapewnić godziwe warunki życia i regularnie spuszczać luzem na terenie posesji. A cielakowi zdjąć uwiąz. Zalecenia te przyjęli – tłumaczy Krystyna Kukawska z Pogotowia dla Zwierząt. Jednak po kilku dniach inspektorzy otrzymali list od właścicielki psa. Informowała w nim, że go uśpi, bo… jest przybłędą. - Nie mieliśmy wyjścia. Natychmiast udaliśmy się na posesję i odebraliśmy im psa. Sprawa jego zagłodzenia i rażących warunków jakie panowały w gospodarstwie zgłoszona została na policję.

Po kilku miesiącach do sądu trafił akt oskarżenia. I choć małżeństwo nie przyznawało się do winy na rozprawie wolało się dobrowolnie poddać karze. Przeciwko nim przemawiała nie tylko opinia lekarza weterynarii ale także zeznania świadków. Ostatecznie sąd odstąpił od ich przesłuchania bo oskarżeni zgodzili się z uzgodnioną karą. Teraz łącznie za głodzenie psa muszą zapłacić karę dwóch tysięcy złotych. Pies, którego sąd orzekł przepadek znalazł już nowy dom.

MJ

Komentarze
Dodaj nowy
Anonimowy   |2011-04-07 18:04:14
Dziwię się że sąd któreś tam RP wydaje smieszny wyrok i to urzędnik który dobrze żyje za pieniądze podatnika. Za brak świateł lub zatrzymanie się na znaku zakazu można dostać też paę stów mandatu, bez procesu i fatygacji zapracowanych sędziów i innych 'sprawiedliwych'
xxxxxx   |2011-04-10 09:11:36
Ten pies był poprostu chory.Całe to zamieszanie wynikło przez życzliwość Pana Sołtysa wsi,a zarazem sąsiada.....Żeby wszędzie psy miały takie dogodne warunki to by było bardzo dobrze......
Beata   |2011-04-19 00:40:43
Proponuje pogłodzić włascicieli tego psiaka. To najlepsza kara za znęcanie się nad bezbronnym zwierzęciem.
xxxxxxxx   |2011-04-27 22:25:01
Właściciel wygląda tak samo jak ten psiak, tylko łańcucha mu brakuje..także chyba Bóg jest sprawiedliwy....hahahahaha......:)
Anonimowy   |2011-05-21 21:50:22
jak tak można? dlaczego jesteśmy takimi bestiami ...
normalny   |2011-07-16 18:08:04
Co za patologia! Powinni się tych wieśniaków wysłac na roboty do kamieniołomów,albo wielmożną właścicielkę przykuć łańcuchem do ściany i niech tak stoi sobie wiosna ,lato ,jesień,zima. Śmieszne 2000 kary. Żenada!
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."