Hash w nowym domu!!!!

Cztery miesięce temu pies wpadł w sidła niedaleko Kuźnicy Czarnkowskiej. Jego skowyt usłyszał przejeżdżający rowerzysta, który wezwał pomoc- policję i pracowników firmy weterynaryjnej, którzy oswobodzili psa.

Niestety przedniej lewej łapki nie udało się uratować- została amputowana. Właściciel firmy nie pozwolił wolontariuszom odwiedzić psa, po kilku dniach zdecydował o jego przewiezieniu do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Jędrzejewie. Tymczasem wolontariuszom zależało, aby móc go odwiedzać i pomóc mu przyzwyczaić się do funkcjonowania bez łapki. W schronisku psy bez łap zostają prędzej czy później uśpione, jako pozbawione szans na adopcję. Dlatego jedna z członkiń Towarzystwa Pogotowie dla Zwierząt zaadoptowała Hasha i zabrała ze schroniska. Próby znalezienia mu domu na terenie powiatu poprzez ogłoszenia, apele, plakaty nie dały żadnych rezultatów. Dlatego wolontariusze zdecydowali się umieścić informacje o psiaku na portalu Dogomania w specjalnym dziale „Psy w potrzebie”.

Dogomaniacy przejęli się historią psa, a najbardziej Roma V.- Polka mieszkająca na stałe w Niemczech, której życiową pasją jest znajdowanie tam domów dla polskich piesków- starych, chorych i kalek, których nikt u nas nie chce przygarnąć. Dzięki niej opis i zdjęcia Hasha zostały umieszczone na stronie internetowej niemieckiej organizacji broniącej praw zwierząt. W międzyczasie okazało się, że Hash nie może już dłużej przebywać u wspomnianej wolontariuszki więc na jakiś czas zamieszkał u znajomej Romy V. w Szamotułach. Bardzo szybko znalazła się rodzina ,która postanowiła dać naszemu trójłapkowi nowy dom- dwa tygodnie wcześniej odszedł jej pupilek a mimo to dowiedziawszy się o Hashu postanowiła podarować mu nowy dobry dom. Kontrola warunków przeprowadzona u tychże państwa przez niemiecką organizację wypadła bardzo pomyślnie i  13 lipca nasz piesek ruszył w daleką podróż do Hannoveru.

Niedawno Towarzystwo Pogotowie dla Zwierząt otrzymało relację z przekazania Hasha oraz jego zdjęcia. Całą drogę do Niemiec Hash był bardzo grzeczny, w szeleczkach- specjalnych do przewożenia piesków, wraz z Maksiem z Ostródy- drugim pieskiem, który także jechał do nowego domu, bez problemu przekroczyli granicę. Moment przekazania psa był bardzo wzruszający, państwo cieszyli się niezmiernie a Hash garnął się do nich jakby znał ich od dawna. Pokazali też zdjęcia swojego poprzedniego pieska, który był niemal identyczny jak Hash. Teraz po miesiącu od przekazania wiadomo, że Hash- obecnie Blacky, doskonale zaaklimatyzował się w nowym miejscu-mieszka w domu z ogrodem- jego właściciele są bardzo szczęśliwi z jego posiadania, nie mają z nim żadnego problemu, okazało się że bardzo lubi dzieci, z czego są zadowoleni, bo mają wnuki. Wolontariusze są bardzo szczęśliwi że są na świecie tak wrażliwi ludzie, dzięki którym polskie psy: stare, kalekie i chore-skazane u nas na zapomnienie i samotność, znów czują się kochane.

 

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."